Dodaj wpis
Witam
01 lutego 2010 09:06 |
Bardzo serdecznie pozdrawiam miłośników zwierząt.Sama w miarę możliwości też pomagam naszym "braciom mniejszym".Wiem,że nasz stosunek do zwierząt jest miarą naszego człowieczeństwa.
Jeśli mogę jakoś pomóc-proszę o kontakt.
Nadzieja.
Wraz z życzeniami na Nowy Rok 2010 chciałabym nie tylko pogratulować ciekawej strony, ale przede wszystkim działalności dla dobra ptaków. Tym samym życzę, aby w Nowym Roku nie zabrakło Wam cierpliwości i chęci do dalszego okazywania serca ptasim stworzeniom. Wszelkiego powodzenia -Eva
Dziękuję ludziom dobrej woli za to co robią.
Czy uda się uruchomić transmisję z pomieszczenia z ptakami? Myślę że bardzo dużo internautów na nią czeka
Pozdrawiam całą fundację i życzę wytrwałości w działaniu.
Edziu
Pozdrawiam serdecznie Panią Zofię.
Zapewne wszyscy miłosnicy ptaków czekają na transmisję z ptasiego pokoju. Zyczę udanych pertraktacji ze sponsorami.
Uratowałem jaskółkę prawie dorosłą. Ma uraz prawego skrzydła. Jest u mnie już tydzień. Mam kłopoty z wykarmieniem jej i co dalej z nią zrobić. Prawdopodobnie nie będzie latać. Jest to oknówka. To miła i żarłoczna ptaszyna. Co jej dam w zimę jeść? Proszę może ktoś ją ode mnie weźmie do azylu i da jej schronienie... Pozdrawiam miłośników ptaków
:)
26 stycznia 2010 15:34 |
Kochana Pani Zosiu, dziękuję za wczorajsze rady dotyczące jeża

okazało sie że nic mu nie dolega i z wielką ochotą powędrował w zarośla mam nadzieję do swojej rodzinki

Bardzo miło wspominam czas spędzony w Pani azylu - bardzo cenimy w mojej rodzinie Pani ciężką wieloletnią pracę dla zwierząt. Pozdrawiam ceiplutko i mam nadzieję do zobaczenia Agnieszka Łubińska
Wyrazy szacunku i podziękowanie dla Pani Zofii Brzozowskiej, dzięki której uratowałam jaskółkę. Dzisiaj właśnie wypuściłam ją na wolność. Teraz czeka mnie generalne sprzątanie sypialni, w której rezydowała... serdeczne pozdrowienia
Dorota Cywińska
Proszę dokładnie przeczytać to wszystko co piszemy na temat odkarmiania piskląt. W \"NASZYCH PORADACH\" jest zamieszczony przepis na mieszankę nabiałową oraz wszystko to co należy wiedzieć podejmując się opieki nad pisklęciem. Karmienie kosa dżdżownicami nie jest dobrym pomysłem!!!!
Pomocy
26 stycznia 2010 15:33 |
Witam. Znalazłam podlotka na ulicy. Atakował go kot więc go zabrałam. Ptak nie jest ranny. Jest to młody kos, który nie umie latac, a dokładnie samica wielkości pięści. karmię ją dzdzownicami ok 5 sztuk i poję, tylko mam mały problem ponieważ nie wiem w jakich ilościach i odstępach czasu mam ptaka karmić, w jakich dokladnie warunakch ma przebywac i kiedy go wypuscic? Chcialabym mu pomoc. Weterynarz spisal to malenstwo na straty i nawet nie chcial ze mna rozmawiac.
Do ewapabian Pieknie Pani to napisala.Sa wspaniale.Mielismy trabe powietrzna u nas 23 lipca,ale zyjemy.Jerzyki tez maja sie u nas dobrze-pochowaly sie wczesniej-One wyczuwaja kazde zagrozenie-tak przynajmniej mysle.A wczoraj niesmialo od rana fruwaly-baly sie majac w pamieci te nawalnice-niby krotka-ok.3,4 minut,ale naprawde silna,bo naprawde bylo czego sie bac w trakcie tej nawalnicy,gdzie m.in.dachowki fruwaly jak liscie na wietrze.Wyszedlem na balkon wczoraj i zaraz podfruwaly wieczorem jakby chcialy cos powiedziec-sa cale i zdrowe.A malutkie jak fruwaja...Inne jeszcze nie nabyly zdolnosci do lotu,lecz zerkaja na swiat przez sek w poddaszu-nic nie zastapi tak pieknego widoku.Pozwolilem sobie tutaj napisac krotko o stanie jerzykow po nawalnicy.Juz niedlugo odfruna...I znow bede czekac na Nie miesiacami.Ale wroca.Wierze w to.Pozdrawiam kochajacych jerzyki.
SOS
26 stycznia 2010 15:32 |
Piec lat temu wypadl ze szczeliny dachu maly jerzyk.Byl zdrowy wiec wzielam go do domu i pielegnowalam.Trwalo to od 9 lipca do 1 wrzesnia.Kiedy przestal przyjmowac pokarm podejrzewalam ze przygotowuje sie do odlotu.Stanelam wiec na wysokim balkonie i trzymajac go wysoko na dloni czekalam co zrobi.Nagle zerwal sie i poszybowal w strone lasu.Zyczlam mu duzo zdrowia i szczescia na wolnosci,chociaz bylo mi smutno.Niestety drugi ratunek jerzyka sie nie udal.Byl ze mna tylko trzy tygodnie i zachorowal.Pielegnowalam go tak samo jak poprzedniego,ale nie moge zrozumiec dlaczego sie nie udalo!Po tym nieudanym zdarzeniu zrozumialam jak bardzo ptaki te potrzebuja pomocy czlowieka mimo ze nie zawsze jest szczesliwie zakonczona.Mialam juz psa,kota,rybki,zolwia i rozne byly ich odejscia,ale nie przypuszczalam ze taki maly ptaszek tak nieosiagalny,niezalezny potrafi dac tyle radosci i satysfakcji w czasie obcowania z nim nawet w tak przypadkowym momencie.Jestem przeciwko wiezieniu ptakow w klatkach bo jest to tragedia jaka mozna zafundowac temu wspanialemu stworzeniu!!!!!niepotrzebna, egoistyczna i zaslugujaca na potepienie!!!Ratujmy Ptaki ich wolnosc,godnosc i niepowtarzalne piekno!!!
O losach naszych jerzyków piszemy w KALENDARIUM a o opiece i rozwoju jerzyków w LINKI (Poradnik jak odchować jerzyka) Proszę zapoznać się z informacjami jakie tam podajemy a wszystko będzie jasne. Pozdrawiam
Skoro tyle osob oglada zycie i rozwoj jeryzkow od lat, to moze dac tutaj informacje, ja kdlugo trwa wyleg oraz ile czasu zajmuje rozwoj od wyklucia do wylotu z gniazda mlodemu jerzykowi? Prosze o napisanie. Pozdrawiam wszystkich pasjonatow.
Czy ktos z obslugi kamer wie, czy mlody jerzyk z budki nr 1 przezyl? Czy para go wychowujaca jest OK? Kolejne pytanie, czy piskle z budki nr 3 ma szanse na odlot z reszta rodziny jerzykow, czy zdazy dorosnac? Pozdrawiam najserdeczniej!
<<
pierwsza <
poprzednia 1 2 3 następna >
ostatnia >>